Back to home
Wnętrza

Dom w biurze, biuro w domu

Granice między pracą a domem już dawno się pozacierały. Nie chodzi tylko o praktyki freelancerów, których kreatywność często wspiera domowa przestrzeń zaaranżowana z myślą o pracy zawodowej. Okazuje się, że bywa też dokładnie na odwrót. To biuro może być miejscem urządzonym tak, by pracownicy czuli się w nim jak u siebie w domu. Zobaczcie Fjord Helsinki, niezwykłą przestrzeń do komfortowej pracy zaprojektowaną przez Joannę Laajisto.

Funkcjonalność, jakość i estetyka

Na tych trzech filarach opiera się działalność fińskiej agencji projektowej Studio Joanna Laajisto. Założona w 2010 roku, specjalizuje się w projektowaniu wnętrz komercyjnych i produktów. Jego twórczyni, Joanna Laajisto, została uhonorowana prestiżowym tytułem Architekta Wnętrz 2018 roku przyznawanym przez Fińskie Stowarzyszenie Architektów Wnętrz. Studio jest znane i rozpoznawane nie tylko w Finlandii, ale i w innych częściach Europy dzięki oryginalnym projektom, które powstają we współpracy z wymagającymi klientami.
To do nich należy decyzja o ostatecznym kształcie projektu, który ma być idealnie dopasowany do ich indywidualnych potrzeb. W tym właśnie tkwi sedno filozofii fińskiego biura – w zrozumieniu celu wnętrza i wizji klientów, którzy podzielają pasję architektów do jakości i piękna. W myśl takich założeń powstał projekt wyjątkowego biura dla helsińskiej agencji kreatywnej Fjord.

Eleganckie, niekonwencjonalne i ludzkie

Firma Fjord również zajmuje się niestandardowymi projektami. Może dlatego współpraca z zespołem Joanny Laajisto okazała się tak owocna. „W Fjord mamy okazję projektować świat, w którym chcemy żyć – taki, który nas napędza, działa z nami i dla nas” – chwalą się na swojej stronie internetowej. Nowa przestrzeń miała współgrać z tym założeniem i stanowić przytulne, wygodne i funkcjonalne miejsce dla pracowników z całego świata. Joannie Laajisto udało się bezbłędnie przełożyć specyfikę firmy na język projektowania i to z zaskakującym efektem.

Teraz w międzynarodowym środowisku pracy każdy wyraźnie czuje fińską duszę tego miejsca. Przestrzeń o powierzchni 1000 m² pozwalała na wiele eksperymentów. Projektanci postawili jednak na dość typowe rozwiązania stosowane w skandynawskim designie, ale zwyczajowo zarezerwowane dla wnętrz mieszkalnych. To pomieszanie porządków nie wywołuje jednak dezorientacji czy chaosu, lecz składa się na harmonijną, minimalistyczną, ale przytulną przestrzeń, w której można czuć się swobodnie i… efektywnie pracować.


Jak przystało na północne wzornictwo, pełno tu naturalnych materiałów, światła i otwartych, wielofunkcyjnych przestrzeni. Dębowym podłogom jeszcze więcej przytulności dodają sizalowe dywany i mnóstwo zielonych roślin. Poszczególne strefy obszernego wnętrza są podzielone przeszklonymi drzwiami przesuwnymi, które w razie potrzeby można zasłonić delikatną, lnianą zasłoną. Metalowe elementy na drzwiach korespondują z ekstrawaganckimi lampami, które są znakiem rozpoznawczym skandynawskiego designu.


Ważną rolę odgrywają też duże, nieosłonięte okna, które zapewniają stały dopływ światła i optyczne powiększenie tej i tak już rozległej przestrzeni. Praca przy biurku? Można i tak, ale czemu by nie popracować w wygodnym fotelu? Miejsce przeznaczone do spotkań z klientami wygląda jak wymarzona strefa wypoczynku w salonie: ogromna, ciemna sofa z miękkimi poduszkami, a naprzeciw niej dwa charakterystyczne fotele oddzielone kwadratowym stoliczkiem ze szklanym blatem.

Chwilę wyciszenia i prywatności można zaś znaleźć w jednoosobowej kabinie wyłożonej dźwiękoszczelnymi panelami, która przywodzi na myśl stylową budkę telefoniczną z dawnych lat.


„Sala konferencyjna” przypomina raczej stylową jadalnię. Nad długim, ciemnym stołem wisi oryginalna lampa, a krzesła o ciekawym kształcie zachwycają precyzją wykonania i dbałością o każdy detal. To przestrzeń, która sprzyja swobodnej wymianie myśli, kreatywnym burzom mózgów i zaangażowanej współpracy.

Jada się również wspólnie w przepięknej kuchni z drewnianym stołem i ciemnymi meblami w odcieniu zgaszonej zieleni. Nad blatem roboczym czeka gratka dla śledzących wnętrzarskie trendy. To ostatni krzyk mody – szare lastryko!


Chcielibyśmy, żeby nowe znaczenie, jakie studio Joanny Laajisto nadaje wyrażeniu „domowe biuro”, na stałe weszło do słownika projektantów miejsc pracy. W przestrzeni pełnej kreatywnych, funkcjonalnych i miłych dla oka rozwiązań na pewno łatwiej o powstawanie takich samych pomysłów i projektów.

Więcej o Studio Joanna Laajisto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy