Back to home
Wnętrza

Wnętrzarskie UX w nowojorskim biurze

To miał być bardziej dom, niż biuro. Pracownia GRT Architects przygotowała wnętrze dla ekspertów od projektowania „doświadczeń użytkownika”. Powstało miejsce, które elastycznie dostosowuje się do potrzeb pracowników.

Rustam-Marc Mehta i Tal Schori, twórcy pracowni GRT Architects, nim zajęli się projektowaniem, studiowali historię.

Uważamy prawdę za ciekawszą od fikcji. Szukamy tego, co czyni każdy projekt wyjątkowym i staramy się przygotowywać odpowiedzi, które będą tak zaskakujące, jak też trafne – opowiadają o swojej pracy.

Jak to podejście sprawdziło się przy adaptowaniu XIX-wiecznego budynku przy wschodniej 20 ulicy w Nowym Jorku do potrzeb XXI-wiecznego biznesu?

Architektura informacji

Kiedy dostosowujemy takie budynki do potrzeb nowych użytkowników, zwykle musimy wyburzać istniejące ściany. W tym przypadku okazało się, że mocne podkreślenie różnic między pokojami oraz gra podziałami przestrzeni bardziej odpowiada inwestorowi. Chciał bowiem stworzyć intymną przestrzeń do pracy, która będzie bardziej przypominać dom, niż biuro – mówią projektanci z GRT Architects.

Na górnej kondygnacji kamienicy, nieopodal budynku Flatiron, Rustam i Tal przy współpracy z Sharifem Anousem stworzyli miejsce idealne dla małej firmy Objective Subject. To przedsiębiorstwo, które specjalizuje się w projektowaniu UX („user experience”).


Zastaną przestrzenią były trzy oddzielne pokoje o łącznej powierzchni 88 mkw – każdy ze świetlikiem skierowanym na północ. Z powodu takiej konstrukcji każde z pomieszczeń miało prawie 5 metrów wysokości! I ma nadal, bo ten element dodający wnętrzom dramatyzmu i dynamiki, projektanci zachowali i umiejętnie wykorzystali. W potrójne przestrzenie wpisali poszczególne funkcje kreatywnej pracowni.

Wielozadaniowość

Do biura wchodzi się przez „roboczą” kuchnię. Główny element stanowi tu duży blat umiejscowiony na wysokości odpowiedniej do pracy na stojąco. Jest idealnie dopasowany do pracy nad drukowanymi materiałami w dużym formacie. Ale też nie jest to tylko przestrzeń do pracy – stanowi bowiem nieformalną strefę na lunche oraz miejsce spotkań pracowników. Kuchnia jest utrzymana w jasnej stylistyce, z wyraźną dominacją bieli na ceglanych ścianach i suficie. Wykorzystano tu wiszące lampy Lite Lights od Andrew Neyera.

Przez stare, drewniane drzwi ze szklanym wypełnieniem wchodzimy do całkowicie czarno-niebieskiego pokoju. Dominuje tu ciemny dywan pokrywający całe wnętrze – od ściany do ściany, nawet tam, gdzie pojawiają się podwyższenia. Pomalowane na ciemny kolor powierzchnie rozjaśnia jedynie światło wpadające przez świetlik oraz listwy zamontowane w załamaniach sufitu. W całym biurze widać wyraźnie, że – poza kuchnią – oświetlenie zostało tu zgrabnie ukryte. Wykorzystano np. kinkiety Radient od Rich Brilliant Willing. Ciemny pokój stanowi miejsce relaksu – wygaszona kolorystyka pozwala zanurzyć się w spokoju, a całe wnętrze jest wyciszone. I choć pomieszczenie sprawia wrażenie, jakby było przestrzenią do drzemki, to tak naprawdę funkcjonuje głównie jako… miejsce spotkań wewnętrznych oraz z klientami.

Stacja robocza

Pomieszczenie obok to pracownia utrzymana w mleczno-szarej stylistyce. Tutaj znajduje się główna przestrzeń robocza. Pracownicy mają swoje biurka, komputery, krzesła All Star od marki Vitra czy tablicę korkową. Do tego dochodzą półki architektoniczne Rakks, które tworzą ciągłą zabudowę na trzech ścianach. To niemal jeden duży moduł roboczy z różnymi strefami. Dzięki temu w firmie można eksperymentować z różnymi sposobami pracy i współpracy.


W ten sposób stworzono trzy różne przestrzenie (plus niedużą łazienkę), które doskonale się uzupełniają, ale nie naśladują nawzajem praktycznie w żaden sposób. Przejścia między nimi celowo zostawiono niezbyt duże – ot, typowe drzwi.

To daje uczucie odlotu, gdy przechodzimy z jednego pokoju do drugiego – mówią projektanci.

Większość zabudowy wykonano ze sklejki – to pozwoliło dopasować meble do nieregularności ścian starego budynku. Oraz daje możliwość łatwej i taniej zmiany umeblowania, remontu albo całkowitego zredefiniowania stylistyki w przyszłości.

Tak by w pełni dostosować przestrzeń biura do potrzeb użytkowników. Praca nad tym projektem trwała cztery miesiące. Specjaliści od UX są na pewno zadowoleni z efektywności zastosowanych rozwiązań.

Projekt: GRT Architects / Rustam Mehta, Tal Schori, Sharif Anous (strona pracowni, instagram)
Foto: Nicole Franzen
0 Comments
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy