Back to home
Wnętrza

Dom, który łamie schematy

W okolicy bagien. W lesie, tam gdzie prawo nie pozwala na budowanie zbyt dużych budynków. Gdy zabudować można tylko 6% całkiem dużej działki. Czy to nie idealne warunki do budowy zeroenergetycznego domu przyszłości? Zapraszamy do Massachusetts!

W północnej części półkuli ziemskiej znacznie zmniejsza się efektywność pozyskiwania energii ze słońca. Dom, który Wam pokazujemy, znajduje się w Lincoln w amerykańskim Masschusetts. To piąty pod względem zużycia energii elektrycznej stan w USA, co oznacza, że poszukiwanie alternatywnych źródeł energii jest tutaj wyjątkowo wskazane.

Na przekór topografii

Słońce wciąż jest jednym z najlepszych odnawialnych źródeł energii. Jak jednak poradzić sobie, gdy wszystko utrudnia jego wykorzystanie? Jak się okazuje, nawet jeśli geograficzne ulokowanie nie sprzyja technologiom fotowoltaicznym, to dobry projekt oraz pomysł pomagają temu zaradzić. Unikalna geometria dachu Tung House zaprojektowanego przez pracownię P:A została tak zoptymalizowana, by wykorzystać do maksimum to, co natura daje.

Dach jest dwupoziomowy – rozdzielono na dwa segmenty domu. To pozwoliło ograniczyć kompromisy między efektywnością energetyczną a aranżacją wnętrza. Nieregularna bryła i forma, a także zastosowanie paru dobrze znanych rozwiązań technologicznych, pozwoliło uczynić z domu obiekt zeroenergetyczny. Fotowoltaika oraz kolektory zapewniają energię oraz ciepłą wodę do codziennego użytku i ogrzewana. Wystające części dachu latem dają cień, a zimą pozwalają pozyskać więcej energii.

Rozwiązanie konstrukcyjne wykorzystane w tym projekcie to połączenie technicznych wymogów stawianych wobec wnętrz i budynków zgodnych z zasadami zrównoważonego rozwoju i ograniczeniami. Zarazem udało się zachować jakość aranżacji przestrzeni.

Taki układ obiektu podyktował krajobraz. Chociaż nieruchomość jest stosunkowo duża i ma prawie 4 tys. mkw, to tylko 260 mkw z tej działki nadawało się do zabudowy. Wynika to z ulokowania parceli na skraju terenów podmokłych. To była dodatkowa trudność, gdyż układ bryły budynku można było zlokalizować na działce w określony sposób, tak by optymalnie wykorzystać jej możliwości budowlane. Na dodatek nie była to orientacja wzorowa z punktu widzenia pozyskiwania energii słonecznej. Dlatego dach przełamuje plan budynku, jest jakby wygięty i lekko obrócony, mimo iż segmenty domu są bardzo ciasno koło siebie postawione. Takie rozwiązanie pozwoliło zoptymalizować pozyskiwanie energii ze słońca.

Od środka na zewnątrz

Lokalne prawo bardzo restrykcyjnie określa sposób, w jaki zabudowa może ingerować w krajobraz. Było to kolejna bariera i wyzwanie dla architektów. Dom jest więc tak zaprojektowany, by naturalnie kontynuował to, co narzuca otoczenie. Przestrzeń publiczna, pół–prywatna oraz prywatna przenikają się. Wejście do domu to zarazem wkroczenie w jego przestrzeń, jak też możliwość natychmiastowego spojrzenia na to, co za nim: na las.

Duże okna, otwarta przestrzeń wnętrza są jakby kontynuacją otaczającego krajobrazu. I pełnią też funkcje techniczne – zapewniają przepływ powietrza oraz ciepła w środku. Otwarta przestrzeń to nie tylko zabieg estetyczny, ale też w naturalny sposób sprzyjający efektywnemu wykorzystaniu energii.

Schody to rdzeń łączący loftowe pomieszczenia mieszkalne i kuchenne z antresolą i sypialniami powyżej. Nawet taka otwartość budynku nie zamazuje stref wewnątrz. Geometria dachu dyktuje dynamiczne warunki przestrzenne, definiując różnorodne obszary użytkowania. Cała przestrzeń jest bardzo oszczędna, skąpana w bieli. Korzystano z naturalnych materiałów oraz dobrej jakości wyposażenia. Niewiele w domu mebli, dzięki czemu układ przestrzenny jest klarowny i przestronny.

Co ciekawe – to nie jest duży dom. 285 mkw powierzchni użytkowej to ledwie 2/5 średniej wielkości domu w tym regionie. Kompaktowy rozmiar to pokłosie szukania równowagi między poziomem konsumpcji energii, formą budynku i budżetem. 37 paneli fotowoltaicznych generuje 1200 kW energii miesięcznie. Znacznie tym sposobem przewyższa prognozowane 900 kW. W miesiącach letnich nadwyżka energii jest przekazywana z powrotem do miejskiej sieci energetycznej. Trzy dodatkowe kolektory słoneczne pokrywają 100% zapotrzebowania domu na ciepłą wodę. Obejmuje to też system ogrzewania podłogowego na okres jesienno-zimowy.

Projekt: P:A (główny architekt John Hong, zespół: Jinhee Park, Taylor Harper, Daniel Carlson, Hyein Kim, Kiwon Jeon, Victor Michel, Yufeng Zheng)
Foto: P:A
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy