Back to home
Wnętrza

Przecież tu niczego nie ma!

Dziś pokażemy Wam bardzo minimalistyczny penthouse w Antwerpii. Wydawałoby się, że w takim wnętrzu to projektant się nie napracował. Nic bardziej mylnego – stworzyć przestrzeń zredukowaną do tego stopnia, a zarazem dopracowaną w każdym detalu, to sztuka.

Pracownia Hans Verstuyft Architects otrzymała zlecenie zaprojektowania penthouse’u w Antwerpii. Mieszkanie znajduje się w części miasta o nazwie Eilandje – to najstarszy fragment portu nazywany „Małą Wyspą” gdyż w całości jest otoczony wodą. Co więcej penthaouse położony jest w nowej wieży mieszkalnej Westkaai, którą zaprojektowała pracownia Davida Chipperfielda. Obiekt jest bardzo oszczędny w formie – składa się z sekwencji białych betonowych tarasów. W tę stylistykę wpasowuje się mieszkanie zaprojektowane przez belgijską pracownię.

Monument

Penthouse, w przeciwieństwie do lokali ulokowanych na innych piętrach, jest bardzo wysoki. Sufit znajduje się tu na wysokości 4,8 m co sprawia, że przestrzeń nabiera monumentalnego charakteru. Przez okna rozciąga się też wspaniały widok na miasto, port i jego otoczenie. Takie zaplanowanie przestrzeni oraz ulokowanie apartamentu sprawia, że wypełnia go mnóstwo naturalnego światła, co przy kamiennej stylistyce przestrzeni dodaje jej trochę sakralnego charakteru.


Poszczególne pokoje projektowano wprowadzając monumentalne elementy. Każdy obszar funkcjonalny ma własną atmosferę, a połączenia między nimi tworzą fascynujące ścieżki z zaskakującymi panoramami.
Główna inspiracja całego projektu to hołd koncepcjom rzeczowości i minimalizmu. Zmniejszenie nadmiaru dodaje siłę i charakter przestrzeni – uważają projektanci. W tym kontekście wyrafinowany minimalny styl łączy się z tradycyjnymi elementami (drewniane meble, proste tkaniny, drewniane obicia), aby uzyskać końcowy efekt o istotnym i surowym brzmieniu.

Prosta elegancja materiałów

Harmonia budowana jest dzięki precyzyjnemu doborowi elementów. To była fundamentalna decyzja. W jednorodnej, wręcz oschłej przestrzeni, wyróżniają się mosiężne detale, szczotkowane ściany wapienne, aluminiowe anodowane elementy z brązu i zastosowanie kamienia Pietra di Vicenza, pochodzącego z kamieniołomów Grassi Pietre.

W zakładach we włoskim Vicenza powstały też materiały wykorzystane na podłogach i ścianach – to wersja kamieni o nazwie Grigio Alpin z lekko szczotkowanym wykończeniem.
Materiał wybrano ze względu na jasnoszary kolor i dużą liczbą odcisków skamieniałości. Przez to wnętrze penthaouse’u wygląda jakby było wnętrzem groty. Zniuansowane wzory na kamiennych płaszczyznach przywołują abstrakcyjny obraz, a kolor nadaje kamieniowi żywy, ale nie przesadny efekt. Szarość jest neutralna i ciepła w odcieniu, niezbyt twarda, ale też nie niezbyt miękka – chodziło o to by podkreślić ponadczasowy charakter kamienia. Verstuyft zaproponował też użycie tego samego kamienia na blaty czy umywalkę w łazience.

Myśleć trzeźwo

Pracownia Hans Verstuyft Architekci działa od 1992 roku w Belgii i realizuje projekty w różnej skali. Jak podkreślają, w swojej pracy myślą o architekturze, która ma trwać i dawać nowe możliwości życia dla każdego pokolenia. Przyszłe budynki muszą mieć duszę, która inspiruje użytkowników i zachęca ich do czerpania z życia.

Naszą inspiracją jest myśleć trzeźwo, zredukować. Widzimy to samo w modzie, tańcu, sztuce. Rozsądne prace często mają silny charakter – podkreślają.

I to widać w tym projekcie – mocnym, bardzo odważnym w swoim nieskrępowanym przyzwoleniu na usunięcie tego, co zbędne. Drewniany stół i krzesła, drewniane fronty szafek kuchennych czy biblioteczki. Nieliczne obrazy, lampy, dywany. To wszystko sprawia, że choć w tym mieszkaniu wydaje się, że niczego nie ma – to jest w nim tak wiele.

Projekt: Hans Verstuyft Architects
Foto: Dorothee Dubois, Hans Verstuyft Architects
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy