Back to home
Rzeczy

Eco-Bauhaus na stole. Niezwykłe meble, które tworzą bezdomni

We wrocławskim MiserArt design jest czymś więcej, niż technicznym podejściem do kreacji przedmiotów. Każdy egzemplarz powstającego tam stołu-ogrodu to jedyne w swoim rodzaju dzieło sztuki użytkowej z własną historią – materiału i twórcy.

Meble, które powstają w MiserArt to produkty wyjątkowe. Nie tylko dlatego, że powstają z materiałów pochodzących z odzysku. Nie tylko dlatego, że każdy stół występuje jako pojedyncza sztuka. Zespół pracowni tworzą bowiem osoby bezdomne (to one są gospodarzami w MiserArt), streetworkerzy i artyści. Stół staje się miejscem ich spotkania i współpracy.

Staramy się rozbudzić w osobach bezdomnych, jak również w nas samych, świadomość społeczną i estetyczną na tyle dojrzałą, by stawać się twórcami – mówią w MiserArt.

To miejsce, które ma zmieniać myślenie – o bezdomności, relacjach, sztuce, przestrzeni, projektowaniu, odzyskiwaniu. Więcej o tym jak wrocławska placówka działa dowiecie się na http://miserart.com/. My na Homebook Design mówimy przede wszystkim o tym, co zostaje stworzone przez artystów i designerów. Zobaczmy więc jakie rzeczy powstały w głowie i z pracy rąk wrocławskich twórców.

Drewniane stoły z duszą

Ten stół został zbudowany z więźby dachowej z wrocławskiego klasztoru i ram okiennych.

Drewniane stoły z duszą

W tym wypadku połączono dwie pary drzwi – jedne znaleziono na ul. Cybulskiego, drugie zaś pochodzą z Wrocławskiego Seminarium Duchownego. Nogi są stalowe, a materiał pozyskano ze skupu złomu.

Drewniane stoły z duszą

Tutaj także materiał dostarczyło Wyższe Seminarium Duchowne i skup złomu – powstał mobilny stół z kółkami w nogach.

Drewniane stoły z duszą

Dla odmiany – coś mniejszego. Stolik kawowy zbudowano z drzwi drewnianych z jednej z wrocławskich kamienic oraz Wyższego Seminarium Duchownego. Nogi wykonano z podestów ze starego rusztowania.

Drewniane stoły z duszą

Jeden z najnowszych projektów w MiserArt. Wyrazista forma powstała na bazie stuletnich, drewnianych drzwi pochodzących z aresztu śledczego.

Stefa kreatywna

MiserArt powstał pod koniec 2014 roku dzięki ludziom z Fundacji Homo Sacer i Koła Wrocławskim Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Warsztaty, strefa do pracy, sceny teatralne i koncertowa mieszczą się przy ul. Cybulskiego 35A na wrocławskim Nadodrzu, w budynku, który kiedyś był pustostanem. To miejsce nie tylko gdzie powstają meble (w duchu, jak to określają w MiserArt – designu recyklingowego) – działają tu także pracownie sitodruku, chleba czy streetworkingu. Dla tych, którzy chcą tworzyć, nie brakuje miejsca do pracy nad swoim talentem, pomysłami, kreatywnością.
Meble robione są przez osoby wychodzące z bezdomności, przy wsparciu projektantów i streetworkerów, mają pomagać w rozwijaniu relacji, ale też nabywaniu i udoskonalaniu umiejętności, przetwarzaniu doświadczeń zdobytych na ulicy. Podstawowa myśl przyświecająca działaniom pracowni to upcykling – nadawanie duszy i nowego życia przedmiotom zużytym, uznawanym za śmieci, niepotrzebnym.
MiserArt to eksperyment – działa w myśl zasad ekonomii społecznej – osoby bezdomne uczą się jak być nie tylko artystami, ale też jak prowadzić biznes. Pogłębiają swoje poczucie estetyki, uczą się własne, często trudne doświadczenia przetwarzać na twórczość. W MiserArt bezdomni dowiadują się, jak można wykorzystać to, czego nauczyło ich życie na ulicy i uczynić z tych doświadczeń coś wartościowego. W przenośni i dosłownie. Dlatego każdy stół ma swoją historię.

Rośnie na stole

Meble, które powstają we wrocławskiej pracowni, nazywane są stołami-ogrodami. To połączenie stolarki oraz roślin (miłośnicy biofilii będą zachwyceni!). Stoły mogą powstać, gdy artyści sami znajdą albo otrzymają stare, drewniane drzwi, ramy okienne, fragmenty belek. Swoją pracą nadają im nową formę, ożywiają je.
Najpierw w trakcie rozmowy zapada decyzja, jak będzie wyglądała praca nad materiałem, jak duży będzie blat, jaki kształt przybierze ogród albo z czego wykonane zostaną nogi. Za surowiec służą zwykle drzwi – do tej pory wykorzystano stolarkę ze starych kamienic, seminarium duchownego, ze śmietników… A ostatnio powstał stół na bazie prawie stuletnich drzwi z aresztu śledczego! Każdy robi wrażenie, każdy jest inny.
Pierwsze meble powstawały w MiserArt przy współpracy z galerią BWA Awangarda. W tej galerii też pierwszy raz pokazano je publiczności. W ubiegłym roku projekty miserartowców zrobiły furorę na Międzynarodowych Targach Designu w Lipsku. Chwalił je prezydent Berlina.
Każdy mebel jest wyjątkowy – nie powstaje według wzoru, ale jest żywą formą, dziełem sztuki. Przede wszystkim jest jednak przedmiotem do używania. Z uwidocznionymi cechami charakterystycznymi – stal, deski, rośliny zachowują swoją naturę, zachęcają do kontaktu. Zieleń jest zintegrowana z meblami, umieszczona w stalowych donicach, dzięki czemu może bezpiecznie się rozwijać.
W MiserArt wymyśloną przez siebie formę nazywają Eco-Bauhausem – pod tym hasłem kryje się synteza relacyjności, ekologii i recyklingu. Meble, które powstają w pracowniach przy ul. Cybulskiego świetnie uzupełnia ceramika czy lampy – one też są produkowane przez wrocławskich artystów.

Foto: KĆ oraz Klaudia Kaczmarek
Foto otwierające artykuł: Konrad Pakuła
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy