Back to home
Rzeczy

Rewolucja przemysłowa Toma Dixona

Znany ze swoich prac w metalu Tom Dixon mięknie. Tym razem mamy okazję zobaczyć przygotowane przez niego… dywany. Ale bez obaw: to kolekcja w stylu industrialnym, nie będzie więc tak do końca słodko. Dixon swoim projektem chce pokazać jak dzięki nowoczesnym technologiom można pozwolić sobie na więcej bez szkodzenia środowisku.

Kolekcję dywanów Industial Landscapes Tom Dixon stworzył w 2016 roku. Przez kilka lat kolekcja zrealizowana dla marki Ege zjeździła dziesiątki imprez i wypełniła sporo wnętrz, więc projektant stwierdził, że nastała pora na aktualizację. Dzięki temu możemy do wnętrza wprowadzić jeszcze więcej londyńskiego klimatu, bez konieczności generowania sztucznej mgły. Dioxn w swoich projektach sięga do przemysłowych dzielnic i nieczynnych fabryk czy zakładów stolicy Wielkiej Brytanii. Dla niego Londyn stanowi niewyczerpane źródło inspiracji. Gdy parę dekad temu tworzył swoje projekty z, dosłownie, śmieci – budował swoją markę. Teraz pozwala, by miasto wbijało się w to, co tworzy, w odrobinę subtelniejszy sposób.

Ożywianie starych materiałów

Praca Dixona z Ege to dowód, że technologia ożywia stare materiały. Z jednej strony dostarcza nam zupełnie nowe i przyjazne dla środowiska surowce, a z drugiej ułatwia również wizualne wprowadzanie do wnętrz rzadkich zasobów i nietrwałych materiałów, takich jak węgiel. Motywacją Dixona nie było zresztą tylko stworzenie ciekawych wzorów. Tak jak projekt dla Ikei był eksploracją hackingu mebli, tak tutaj chodzi w pewnym sensie przekraczanie granic, bez… ich przekraczania.

Ponieważ surowce stają się rzadkie lub ich użytkowanie nie zawsze jest moralnie uzasadnione, możemy je zastąpić sztucznymi imitacjami. Technologie cyfrowe przesuwają granice, co jest rzeczywiste, a co nie, jednocześnie umożliwiając wykorzystanie materiałów lub elementów z przeszłości w sposób zrównoważony i odpowiedzialny – mówi projektant.

Industrial Landscape ma odzwierciedlać Londyn z jego surowymi, czasami wręcz szorstkimi elementami tworzącymi klimat miasta. W materiałach odnajdziemy starzejącą się i spatynowaną upływem czasu nawierzchnię, na której tkwią ślady ludzi i przemysłu. To jest esencja krajobrazu przemysłowego, wyjątkowo ekspresyjna, choć zarazem przystępna. W odróżnieniu od wzorów do jakich przywykliśmy na dywanach, te zaprojektowane przez Dixona są takie, jakich mogliśmy się po nim spodziewać – trochę punkowe, przystępnie industrialne.

Węgiel i żelazo

Projektant zaproponował nowe wzory – Coal (węgiel) oraz Iron (żelazo), które interpretują dwa ważne filary przemysłu. Węgiel to uosobienie mrocznej i tajemniczej substancji, która napędzała rewolucję przemysłową. Żelazny wzór z kolei imituje stopniowy rozpad utlenionej powierzchni metalu, faktura przypadkowego patynowania to znak upadku.

Nowe wzory stanowią więc ważne akcenty narracji, jaką mają tworzyć zaproponowane razem z Ege dywany. Dołączają już do historii jakie znajdziemy w pięciu innych wzorach. Smoke wizualizuje opary z fabryk i warsztatów, Wash z kolei zainspirowano białą pastą, którą tymczasowo zamalowywano okna wystawowe podczas remontu. W Blur zniekształcone miasto odbija się w kroplach wody, podczas gdy Tide pokazuje stale zmieniające się osady na rzece Tamizie. Wreszcie Brick to po prostu cegła. Symbol Londynu.

Myślę, że była to reakcja właśnie na nie. Przechodziłem też przez okres pasjonowania się technikami wytwarzania materiałów. Zgłębiałem się w nie, aż w końcu mi się znudziły i przeszedłem do czegoś innego. To cykliczne. Interesowało mnie szkło, potem zajmowałem się plastikiem, by wrócić znowu do szkła. Teraz zaczynam pracować z ceramiką, czego nie robiłem od czasów szkolnych. Uważam, że świetne w byciu projektantem jest to, że nigdy nie pojawia się nuda. Zainteresowanie różnymi technologiami sprawia, że można spróbować czegoś nowego, odświeżyć, oczyścić umysł – mówił w jednym z wywiadów.

Co więcej dywany wykonane są ze zregenerowanych przędz wyprodukowanych ze starych sieci rybackich i innych przemysłowych odpadów nylonowych. Te przędze mogą być ponownie użyte tworząc zamknięty cykl. Elementy wykładzin są wyposażone w opatentowane przez Ege podkłady oparte na zużytych butelkach po wodzie, które zamieniono w wytrzymały i dźwiękochłonny materiał filcowy. To przykład wdrożenia filozofii Cradle to Cradle (o produktach tego typu opowiadaliśmy już Wam na naszym blogu).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy