Back to home
Wnętrza

Mieszkanie od kuchni

Dwa piętra drewniane, jedno murowane. W środku zwykle duża kuchnia i jeden pokój dzienny. Taka zabudowa zrosła się z krajobrazem robotniczych dzielnic Göteborga. Landshövdingehus wznoszone na dużą skalę w latach 1875-1940 miały przede wszystkim rozwiązać problem narastającego niedoboru mieszkań. Wiele z nich zburzono w latach 60. Jak wyglądają te, które przetrwały?

Eklektyczny apartament z duszą!

Göteborskie mieszkania nie mają dziś wiele wspólnego z wyłącznie funkcjonalnymi wnętrzami, które miały pomieścić jak najwięcej lokatorów. Teraz bywają to prawdziwe królestwa skandynawskiego stylu wzbogaconego designerskimi gadżetami i wyraźną nutą egzotyki! Spuścizną po tradycyjnej zabudowie jest jednak nietypowy rozkład pomieszczeń z ogromną kuchnią na czele.

Kiedyś pewnie jadało w niej kilkunastu szwedzkich robotników, dziś to idealna przestrzeń dla rodziny lub osoby, która nie stroni od licznych gości. Mieszkanie sprzedane przez agencję Entrance położone jest zresztą w dzielnicy Kungsladugård, nazywanej tutejszym Brooklynem, w której życie rodzinne łączy się z hipstersko-artystycznym klimatem pośród modnych restauracji, ekologicznych piekarni, niszowych butików i uroczych parków. Czuć w tym także ducha Larssonów, który wyraźnie gości zarówno w naszej kuchni, jak i w innych zakątkach niemal 100-metrowego apartamentu.

W słynnym domu malarza Carla Larssona i jego żony Karin wyrażała się koncepcja wzajemnego przenikania życia i sztuki. W ich przytulnym rozgardiaszu nie brakowało ani książek i czasopism, ani mebli, naczyń, ubrań i przedmiotów codziennego użytku, wśród których hasały dzieci i zwierzęta domowe. Prywatna arkadia to też nie miejsce na hierarchię pomieszczeń. Każde wnętrze było równie ważne. Podobna zasada musi panować w mieszkaniu na Carnegiegatan, w którym trzy pomieszczenia – kuchnia, pokój dzienny i sypialnia – są ułożone w jednej linii i można się między nimi swobodnie przemieszczać.

Kuchnia jak u Larssonów

Gdyby jednak chcieć nadać wnętrzom jakąś rangę, na szczycie podium znalazłaby się kuchnia. To obszerne wnętrze pełne światła, w którym znajdzie się wystarczająco dużo miejsca do przygotowywania posiłków, wspólnego ich jedzenia, przechowywania, a nawet kącik do pracy czy nauki. Olbrzymi stół jadalniany na środku nie wyklucza dwóch mniejszych – jednego w roli kuchennej wyspy i drugiego w formie biurka czy blatu z umieszczonymi nad nim półkami.


Prawie wszystko jest tu na wierzchu: naczynia i przybory kuchenne, segregatory z dokumentami, ozdobna zastawa w przeszklonej witrynie. Prawie, bo zapasy żywności, większe garnki i rzadziej używane akcesoria mieści potężna szafa, w której zabudowano też sprzęty AGD. Gładkie, szare fronty urozmaicają tu ciekawe uchwyty ze skóry i mosiądzu.


Sporo dzieje się też na podłodze i ścianach. Tradycyjne, białe, kwadratowe kafle w strefie przygotowywania posiłków urozmaicają pionowe panele w kolorze wiosennej zieleni, które korespondują z licznymi żywymi roślinami. Całość ociepla podłoga z desek z naturalnym rysunkiem drewna. Skąd we wnętrzu tyle światła? Zapewniają je duże okna ze szprosami i stylowe okno łukowe, a wieczorem wiszące lampy i kinkiety o typowo skandynawskim designie.

W domu i w podróży

W pozostałych pokojach szczególną uwagę zwracają rozmaite dekoracje i akcesoria związane z podróżowaniem. Wcale by nas nie zdziwiło, gdyby na apartament skusili się prawdziwi globtroterzy. Po trudach wędrówki mogą zażyć relaksu w pokoju dziennym, z którego przechodzi się do wspomnianej już kuchni i przytulnej sypialni schowanej za drzwiami przesuwnymi.

W pokoju wzrok przyciąga duża mapa Islandii, fantazyjny regał na książki i albumy oraz zjawiskowa lampa w kształcie połowy globusa. Gdzie druga? Miniaturowe kule ziemskie wiszą też nad łóżkiem w sypialni, pozwalając marzyć o odkrywaniu kolejnych szlaków. Do pokoju małego odkrywcy przycumował natomiast zabytkowy okręt.
W mieszkaniu nie brakuje także odniesień do świata natury. Kwiaty w wazonach i rośliny doniczkowe na stolikach, szafkach, półkach i parapetach, a nawet w łazience, to jeszcze nie wszystko! W mieszkaniu uwiło sobie gniazdko sporo ptactwa – spójrzcie na grafiki między oknami w salonie i fantastyczną tapetę nad łóżkiem.


Uwagę zwraca też design mniejszych mebli do przechowywania. Szafki i komody, choć różnią się od siebie wielkością, kolorem i stylem, stoją zwykle na eleganckich nóżkach, dodając pomieszczeniom nie tylko eklektyzmu, ale i lekkości. Meble łazienkowe utrzymane są natomiast tylko w bieli i czerni, podobnie jak całe pomieszczenie. Oryginalność i artystyczny sznyt zapewniają mu geometryczne wzory i układy: klasyczna szachownica, ponadczasowa cegiełka czy egzotyczna arabeska.

Świat różnorodnych deseni odkryjemy też w pokoju dziecka. To prawdziwy miszmasz, który na pewno pobudza dziecięcą kreatywność. Spójrzcie też na uchwyty komody, które korespondują z tymi z frontów kuchennej szafy.


Budynek, w którym zaaranżowano mieszkanie, powstał w 1924 roku, a więc w okresie, kiedy landshövdingehus były inspirowane klasycyzmem. Elewacja jest zatem pozbawiona ozdób. Pierwszy poziom pokrywa surowa cegła, a dwa kolejne – pionowe panele. Wszystko, co najpiękniejsze, kryje jego niesztampowe, eklektyczne wnętrze.

Więcej o Entrance Fastighetsmäkleri
Foto: Anders Bergstedt
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy