Back to home
Wnętrza

Miejsce do podziwiania zórz

Położony na wysokości 10 metrów pokój hotelowy to świątynia do celebracji piękna skandynawskiej przyrody. Mieszkanie na drzewie pozwala delektować się polarnymi zorzami oraz ciszą sosnowego lasu.


W wysokim sosnowym lesie w północnej Szwecji, gdzie trójkolorowe pnie drzew rozciągają się aż do strzelistych koron, otwarta została w 2017 roku nowa część renomowanego Treehotel (Hotelu na drzewie). Zaprojektowany przez uznaną i cenioną norweską pracownią Snøhetta „7th room“ (7. pokój) mieści się na wysokości dziesięciu metrów nad ziemią i oferuje swoim gościom zapierający dech w piersiach widok na wierzchołki drzew lasów Laponii i rzekę Lule.

Hotel między drzewami

Na Homebook Design pisaliśmy już o hotelach na drzewie, ale ten jest inny – zawisł bowiem pomiędzy kilkoma pniami (filary do złudzenia przypominają sosny). Aby goście mogli cieszyć się otaczającą przyrodą wprowadzono duże okna oraz siatkowy taras – zawieszoną nad lasem podłogę z drzewem po środku. Granice między budynkiem i światem przyrody są zamazane, tworząc jedną, leśną całość.


Doświadczanie tego, czym jest 7. pokój rozpoczynamy, gdy tylko podchodzimy do obiektu. Im jesteśmy bliżej, tym wydaje się że budynek coraz bardziej znika. A to za sprawą szóstej fasady, czyli czegoś czego w normalnych domach zwykle nie ma.

Ta elewacja jest tak naprawdę dnem kabiny, powierzchnią o wymiarach 12×8 metrów pokrytą dużym czarno-białym nadrukiem drzew sięgających nieba. To sprawia, że patrząc z dołu, spod obiektu w górę, mamy wrażenie patrzenia w niebo. Schody prowadzą gości z ziemi do kabiny. Jest też niewielki podnośnik do przewozu bagażu.

Nie szkodzić lasom

Dwanaście filarów utrzymuje kabinę nad ziemią – nie wykorzystywano drzew tu rosnących jako wspomagania. Chodziło o to by ich nie niszczyć. Takie rozwiązanie daje też poczucie większej wysokości obiektu, lotności, a także stabilność.
Obiekt zbudowany jest jak tradycyjna skandynawska konstrukcja – drewniana fasada pokryta jest deskami sosnowymi. Powierzchnia jest palona, co pozwoliło stworzyć ciemną i nieprzyciągającą wzroku elewację. Podłogi wewnętrzne wykonane są z drewna jesionowego, natomiast sklejka brzozowa jest stosowana do ścian wewnętrznych. Razem z dopełniającymi wystrój jasnymi, drewnianymi meblami, wnętrze stanowi jasny, skandynawski kontrast z ciemną powierzchnią zewnętrznej bryły.

Dwa poziomy, jedno piętro

Wewnętrzna przestrzeń ma powierzchnię 55 mkw i została zaprojektowana tak, aby stworzyć miejsce do codziennego życia. Są tu dwie sypialnie, część socjalna, łazienka i przestronny taras. Obiekt może pomieścić do pięciu osób.

Różne wysokości podłogi tworzą wydajny i sprzyjający aktywności oraz odrobinę żartobliwy wystrój wnętrza. Przestrzeń stanowią dwa poziomy, które różni jedynie 30 cm wysokości. Część wypoczynkowa znajduje się na niższym piętrze, a sypialnie – na wyższym poziomie – z łóżkami osadzonymi w podłodze. Można więc powiedzieć, że to dwupiętrowy pokój hotelowy, tylko między piętrami nie trzeba wchodzić po schodach.
Projekt 7. pokoju ma na celu zbliżenie ze sobą ludzi i przyrody, co osiąga się poprzez rozszerzenie przestrzeni socjalnej kabiny na zewnątrz i zatarcie różnic między wnętrzem a zewnętrzem. Wchodząc do mieszkania od razu trafiamy do salonu. Jest to przestrzeń sprzyjająca interakcjom społecznym, dlatego została wyposażona w centralny piec na pelet i proste, ale charakterystyczne meble. Warto zwrócić np. uwagę na krzesło Scandia zaprojektowane przez norweskiego projektanta mebli Hansa Brattruda.

Widoki na zorzę

Okna od północy sięgają od podłogi do sufitu i zapewniają najlepsze warunki do podziwiania piękna zorzy polarnej – dlatego tę część nazwano Northern Light. Duże szklane drzwi prowadzą z salonu do siatkowego tarasu. Dwuwarstwowa sieć rozpięta jest między dwiema sypialniami, a pośrodku rośnie sosna. Sieć poszerza przestrzeń społeczną salonu, stając się świetną okazją do zbliżenia się do natury. Jeśli ktoś ma chęć – może tu nocować, wystarczy śpiwór, aby cieszyć się lewitowaniem w powietrzu i nocą pod rozgwieżdżonym niebem.


Goście śpiący wewnątrz mogą również podziwiać ciemne niebo przez rozległe, otwierane świetliki w obu sypialniach. Sypialnie znajdują się po przeciwnych stronach mieszkania. Z każdej jest widok na centralne drzewo i sieciowy taras, na który łatwo można z obu pokoi wyjść.

Światła północy

Dzięki dużym oknom we wszystkich pokojach naturalne światło jest głównym źródłem oświetlenia w obiekcie. Snøhetta współpracował cenioną firmą Ateljé Lyktan, co pozwoliło zaprojektować dwie różne, niestandardowe lampy do 7. pokoju. Są to lampka nocna zamontowana do ścian w sypialni i podwieszane lampy do salonu. Wykonane są z forniru brzozowego, dzięki czemu odbijają od wewnątrz światło w ciepłym odcieniu, podczas gdy powierzchnia zewnętrzna jest wykończona na czarno.


Taka forma sprawia, że ten element wystroju kontrastuje z jasnym wnętrzem kabiny. Zawiasy fortepianowe ułatwiają regulację ilości światła uwalnianego z lamp. Dzięki temu stanowią one elastyczne rozwiązanie w sytuacji dużych zmian w ilości dopływającego światła dziennego – na Północy jest to jedno z wyzwań, z którym trzeba się mierzyć.

Projekt: Snøhetta
Foto: Johan Jansson
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy