Back to home
Wnętrza

Dom, który rośnie na pustyni

Obiekt, który Wam pokażemy dziś, jeszcze powstaje. Ale nawet jako projekt zachwyca. Stworzony z kontenerów na środku pustyni przypomina gwiazdę, drzewo, roślinę. Dom zaprojektowała londyńska pracownia Jamesa Whitakera, który pokazuje jak wykorzystać niepotrzebne materiały i budować w nieprzyjaznym otoczeniu.

Historia tego projektu (niestety jeszcze nie zrealizowanego, choć budowa miała rozpocząć się rok temu) zaczyna się od podróży na pustynię i laptopa. W 2017 roku dwie dziewczyny wybrały się na przejażdżkę z producentem filmu, nad którym razem pracowali. Mężczyzna w pobliżu parku narodowego Joshua Tree (niedaleko Los Angeles) nabył działkę na pustynnym terenie. Jedna z dziewczyn zachwycona miejscem pokazała mężczyźnie film z czymś coś, co jej zdaniem świetnie by pasowało do tego nieprzyjaznego, ale pięknego krajobrazu. Był to niezrealizowany projekt biura, jaki James Whitaker przygotował dla niemieckiej agencji reklamowej Hechingen Studio. Projekt zachwycił producenta, który zatrudnił Whitakera. Zadaniem brytyjskiego projektanta było stworzenie na wzór wcześniejszego pomysłu domku letniskowego położonego na pochyłym terenie, w wąwozie utworzonym przed laty przez wodę deszczową.

Z Niemiec na pustynię

Koncepcja stworzona dla start-upu z południowych Niemiec idealnie nadawała się do zrealizowania w pustynnym krajobrazie. Joshua Tree Residance to przykład tego jak można wykorzystać materiały i surowce z odzysku, ale też – jak mieszkać na nieprzyjaznym terenie. Kosmiczny krajobraz pustyni nie kojarzy się z przestrzenią przyjazną do życia. Jednak projekt Whitakera pokazuje, że nawet w takim miejscu współczesna myśl projektowa pozwala wybudować przyjazny dom. Wobec zagrożenia pustynnieniem coraz większych połaci ziemi jego doświadczenie może być bezcenne dla budowania domów przyszłości.


Projektant wymyślił szkielet wykonany z kontenerów transportowych. Wszystkie pomalowane będą na jaskrawą biel. Prostopadłościany układają się we wszystkich kierunkach, a dom zostanie uniesiony ponad ziemią na betonowych kolumnach. Wewnątrz będzie 200 mkw powierzchni użytkowej, z kuchnią, salonem, jadalnią oraz trzema sypialniami. Na wizualizacjach widzimy surowe wnętrze z betonową podłogą, białymi ścianami i minimalistycznym wystrojem. Meble wykonane są ze sklejki, a fotele to Misfits autorstwa Rona Arada.

Plan domu został tak przygotowany, by wtopić się w skaliste otoczenie i wykorzystać układ terenu. Poszczególne moduły zostały ułożone w taki sposób, by otwierały mieszkańcom widoki na partie krajobrazu, albo zapewniały poczucie prywatności w otwartym terenie. Na przykład kuchnia ma okna wybiegające na skały na wschodzie, które o poranku są skąpane w świetle. Ramę dla widoku stanowi małe wzgórze na pierwszym planie i większe wzniesienie w dalszej perspektywie. Z kolei łazienka przy sypialni ma okna wybiegające na skalistą ścianę, dzięki czemu mieszkańcom zostaje zapewniona prywatność.

Konstrukcja jak łamigłówka

Wielowymiarowa i skomplikowana bryła obiektu wydaje się nawiązywać do pustynnych roślin. Cały dom wygląda jakby był drzewem albo kaktusem, jakich tu wiele. Jednak jest to forma, której sens jest użytkowy. Kontenerowe elementy skierowane w stronę nieba mają przede wszystkim doprowadzać światło do głębszych części domu.

Czasami też służą jako elementy zmieniające charakter przestrzenny wnętrza – dzięki rozciągnięciu ku górze wewnątrz można obniżać albo podwyższać ściany oddzielając od siebie poszczególnie przestrzenie w razie potrzeby.
Plan domu został szczegółowo skomponowany – dlatego jeśli wchodzi się do “nowego” obiektu, to z centrum budynku można podziwiać całe skomplikowanie konstrukcji i układ elementów. Otwarcie wszystkich drzwi czyni z domu jedną, wielką przestrzeń. Jeśli sypialnie zostaną zajęte, to duże obrotowe drzwi pozwalają wydzielić je od salonu.

Trochę kurzy

Jak podkreśla projektant warunki klimatyczne w okolicy nie są aż tak trudne, a różnice temperatur olbrzymie. Największym wyzwaniem dla mieszkańców jest jednak wiatr – to on wypełniałby nieustannie dom piaskiem i kurzem. Dlatego taras ulokowano po północnej stronie domu, dzięki czemu budynek i ukształtowanie krajobrazu chronią te część domu przez nadmiernym zapyleniem. Było to koniecznie, zwłaszcza że na tarasie znajdzie się wanna z hydromasażem.

Tuż obok domu znajduje się wiata z baldachimem paneli słonecznych, które będą generować energię elektryczną dla mieszkania. Wiata pełni też rolę garażu – osłony dla auta przed słońcem.

Projekt: Whitaker Studio

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy