Back to home
Rzeczy

Nowe meble znad Bałtyku

Pierwszy raz w pełnej krasie zobaczyliśmy je nad polskim morzem tego lata. Podczas Gdynia Design Days nowa, polska marka mebli DOKI miała swoją premierę. To projekty, które mocno zakorzenione są w miejscu, z którego się wywodzą.

Marka Doki to dzieło gdańskiej pracowni Studio 1:1 – specjalizującej się np. w projektowaniu przestrzeni sklepów. Jeśli zaglądacie czasem do sklepów Reserved, to koncepcja ich wnętrz wyszła z desek kreślarskich Studia 1:1. W trakcie realizacji wnętrz – o czym wie chyba każdy projektant – wielokrotnie trzeba tworzyć meble pod konkretne zapotrzebowanie, bo te gotowe nie zawsze się sprawdzają. A jeśli robiło się to dobrze, to prosta już droga do tego, by stworzyć własną kolekcję.


Pracownia działa od lat 90., ale marka mebli pojawiła się tak naprawdę dopiero w tym roku. Projekty można było zobaczyć już minionej jesieni podczas festiwalu 100% Design w Londynie. Ale wtedy jeszcze pod nazwą pracowni. Potem – już pod nową nazwą Doki – pracownia zgarnęła tytuł Must Have na Łódź Design Festival. Lipcowy festiwal w Gdyni to już premiera całej kolekcji.

Nadmorskie inspiracje

Doki to bardzo gdańska nazwa, nie sądzicie? Portowe doki? Bliskie skojarzenie. Nazwa nowej marki wywodzi się od ulicy w Gdańsku, przy której kilka lat temu mieściła się pracownia Studia 1:1. Teraz ten etap historii firmy uwieczniony został w nowej marce. Za tworzenie kolekcji odpowiada ośmioosobowy zespół, a każdy z członków ekipy przy projektowaniu przedmiotów i mebli czerpie ze swoich doświadczeń, naznaczając kolekcję indywidualnym stylem, podejściem czy gustem.

Od początku naszą inspiracją była Stocznia Gdańska. Bliskie sąsiedztwo pozwoliło nam na obserwowanie pracy inżynierów i robotników – mówi Wojciech Mierzwa, projektant DOKI.

Z jednej strony była prostota rozwiązań, z drugiej – ich wykorzystanie przy zaawansowanych technologicznie statkach. To pchnęło projektantów w stronę przejrzystych, zrozumiałych i uczciwych koncepcji. Tworzą je odwołują się do tożsamości miejsca, przestrzeni kulturowej, w której żyją i pracują.


Gdy oglądaliśmy podczas Gdynia Design Days stoisko marki, poznaliśmy też trochę zasady na jakich powstają meble. Inspiracje do form i doboru materiałów projektanci czerpią z otoczenia. Lokalność – to ważny element filozofii produkcji. Okoliczni rzemieślnicy czy niewielkie manufaktury rodzinne są tymi, którzy współuczestniczą w procesie wytwarzania. Stawianie na oryginalność wymusza również restrykcyjne podejście do doboru materiałów – usłyszeliśmy, że meble powstają np. tylko z surowców łatwo dostępnych i pochodzących z niedalekich okolic.

Inspiracją do tworzenia elementów naszej kolekcji są obiekty, które zbieramy, kolekcjonujemy. Staramy się tworzyć rzeczy o przejrzystej strukturze, chcemy aby były zrozumiałe, transparentne, uczciwe. Projektujemy je odwołując się do tożsamości miejsca, kulturowej przestrzeni, w której przyszło nam pracować i żyć – przyznają projektanci.

Z przymrużeniem oka

Jakie są produkty dostępne dziś w ramach nowej marki? Industrialny, stoczniowy charakter jest wyczuwalny w tych projektach – mimo iż nad stalą dominuje tu drewno, a wszystko jest ciepłe i przyjemne w dotyku.
Prostota, użyteczność, elastyczność – to cechy przedmiotów i mebli spod znaku Doki. Trzeba docenić też poczucie humoru projektantów. Wieszak „Shadow” np. postał z inspiracji – jak sama nazwa wskazuje – cieniami rzucanym przez przedmioty. Słońce musiało wtedy ostro świecić.

Albo rzućmy okiem na świecznik… z lusterkiem. To ahistoryczna wariacja na temat lampy naftowej. Z kolei „Struktura” powstała z inspiracji kurpiowską dekoracją (zbudowanej ze słomek, grochu oraz bibułkowych kwiatów) zwaną: „Kierec”.
W przypadku mebli ujawnia się wartość sięgania do lokalnych zasobów podczas procesu twórczego. Do ich produkcji wykorzystywane jest drewno dębowe – jak w przypadku ławki „Meso” z tapicerowanymi elementami i skrzynką na dokumenty w formacie A4. To mebel, który można swobodnie dostosować do swoich potrzeb dzięki temu, że siedzisko oraz skrzynka są wymienne i przestawne.
W kolekcji znajduje się też np. stolik kawowy (na trzech nogach), wieszaki (na nogach trzech oraz taki podwieszany pod sufitem, bez nóg), dwa stoły dębowe (tu dla odmiany na nogach czterech, klasycznie) oraz Terna – drewniana figurka rybitwy (ma dwie nogi, dla porządku odnotujmy).

Produkty występują w różnych wersjach kolorystycznych.

Więcej na stronie Doki.
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy