Back to home
Wnętrza

Po prostu gniazdo. W hotelowym standardzie

Kto miał (albo chciał mieć) domek na drzewie, gdy był mały? Ręka do góry! A gdyby tak zamieszkać wśród liści gdy już jest się starszym? Proponujemy jeden z dębów w północnej Francji. Jest luksusowo.

Gniazdo. Tak jednym słowem można opisać Origin. Projekt stworzony przez Atelier Lavit wizualnie i formalnie jest powrotem do natury. Czerpie inspiracje z konstrukcji, które od milionów lat budują ptaki. Ale w środku jest to przestrzeń na wskroś nowoczesna – w końcu to wygodny, wyjątkowy pokój hotelowy. Wykonany z wyjątkową precyzją, łączący w sobie wzornicze dopracowanie z technologią.
Człowiek uczy się budować coś, co natura tworzy od wieków.

Pokój na dębie

Marco Lavit to jedna z obiecujących postaci francuskiego designu. W tym roku jest nominowany do grona Wschodzących Talentów na Maison&Objet Paris – w uznaniu za swoje podejście do kreatywnego projektowania. Urodzony w 1986 roku artysta studiował w Paryżu oraz Melbourne. W swojej pracy wielką uwagę poświęca jakości wykonania, surowym materiałom i rzemieślniczej precyzji. Na swoim koncie ma m.in. pływające pokoje dla hotelu Chateauneuf-du-Pape we Francji. Stylistycznie podobny jest Origin, tyle że w tym wypadku pokój hotelowy zawisł na drzewie w parku w pobliżu zamku w miejscowości Raray.
Stuletni dąb, na którym umieszczono Origin jest jednym z najwyższych i najpiękniejszych w okolicy Château de Raray. To był punkt wyjścia: jak stworzyć coś subtelnego, co będzie wartością dodaną do tej już samej w sobie, pięknej okolicy?

Stolarska precyzja, ręczna robota i dopracowany projekt pozwoliły dodać do leśnej przestrzeni odrobinę poezji. Drzewo z „hotelowym gniazdem” wtapia się, ale też dumnie lewituje nad wiekowym lasem. Tak jakby zawsze było częścią tej scenerii. To schronienie pod niebem i nad ziemią.

Droga w gałęziach

Aby dostać się do gniazda, trzeba zrobić parę kroków nad ziemią. Do pokoju przechodzimy z platformy zawieszonej na innym wysokim dębie oddalonym o trzydzieści metrów. Tam znajduje się ogrzewane spa oraz strefa relaksu. Potem drewnianym chodnikiem, dziesięć metrów nad ziemią, dostajemy się do serca gniazda.


Drewniana drabina ulokowana w środku zachęca do dalszej wspinaczki. Po niej, tuż przy pniu drzewa, możemy dostać się na taras na dachu gniazda. Stamtąd możemy podziwiać pełną panoramę otoczenia. Tej części gniazda nie widać z zewnątrz, jest skryta za drewnianą powłoką.


Pień dębu stanowi oś organizującą zbudowaną na planie ośmioboku przestrzeń. Jest tu głównym bohaterem, przechodzimy koło niego nieustannie, z jego pomocą dostajemy się do środka. Rządzi w patio, ale też daje komfort i bezpieczeństwo – jego obecność wprowadza spokój.

Pokoje z widokami

Z patio dzięki dwóm przesuwnym, szklanym drzwiom, dostajemy się do salonu i sypialni. Albo raczej: do istoty gniazda.

Wbrew pozorom pokoje są tu bardzo przestronne. Ciepła, przytulna atmosfera wnętrz budowana jest przez duże okna wpuszczające wiele światła oraz wewnętrzne obicie jasnym drewnem topoli. Minimalistyczny wystrój osiągnięto nie tylko dzięki drewnianym okładzinom, ale też meblom na wymiar, które dopasowano tak, by poziome deski wtapiały je w otoczenie.


Wokół patio rozlokowano poszczególne pomieszczenia. Od strony wejścia dostajemy się do salonu oraz sypialni. Przez wąski korytarz i trzy przesuwne drzwi wejdziemy do garderoby, dobrze wyposażonej łazienki i zaplecza technicznego.

Z każdego pomieszczenia, przez duże okno, rozciąga się widok na wiekowy las. Można odpocząć i pobujać myślami… między gałęziami.

Proj. wnętrza: Atelier Lavit
Foto: Marco Lavit Nicora
1 Comment
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy