Back to home
Rzeczy

Szafka na nowo

Zredefiniować regał – tak krótko można opisać ideę stojącą za stworzeniem Tripple. To dzieło Roberta Budnego (Take Me Home), który proponuje nowe spojrzenie na to, jak wyglądać może jeden z najważniejszych mebli w domu.

Kiedy pytamy twórców o to, jaki miał być Tripple słyszymy:

Taki jak większość naszych mebli. Nietuzinkowy i wyróżniający się spośród innych.

Udało się? Chyba tak, bo jest to z pewnością regał nietypowy – taki, jakich potrzebują nowoczesne wnętrza. Minimalistyczny. Bo tak jest modnie. I trwały – niewiele elementów do popsucia w nim jest, a my mamy dość już kiepskiej jakości produktów. Robert Budny zna się na tworzeniu stalowych konstrukcji, które mają służyć dekady. To myślenie konstruktora obecne jest też w jego projektach mebli.

Jak stalowe konstrukcje

Pierwsze co zwraca uwagę, to prosta forma. Zresztą jest to znak rozpoznawczy polskiej marki, która tworzy rozwiązania w stylistyce łączącej inspiracje skandynawskie i industrialne. Wszystkie szafki Take Me Home pod tym względem są do siebie bardzo podobne, jeśli spojrzeć na podstawowy wzorzec projektu – metalowy, solidny, ale lekki szkielet i drewniane wypełnienia lub półki. Plus koncept. To wszystko.
Robert Budny, który jest autorem projektu Tripple, w swoich pracach inspiruje się konstrukcjami stalowymi oraz konstruktywizmem w architekturze. Swoje doświadczenie z prac przy wielkim formacie obiektów potrafi także przekuć na mniejsze wdrożenia, co całkiem dobrze sprawdza się w meblarstwie.

Ideą projektu było połączenie trzech wysokich, lekkich optycznie słupków w jedną całość, aby pokazać, że słowo „regał” niekoniecznie musi oznaczać dużą, zamkniętą i najczęściej ciężką bryłę – mówią autorzy mebla.

Powstała konstrukcja, która przypomina trochę półki techniczne, proste i bez ozdobników, na których położono równie niepozorne, drewniane półki. W odróżnieniu jednak od innych regałów Take Me Home, ten wyróżnia wertykalność. Jego główna oś biegnie ku górze – niezależne szkieletowe moduły łączą się dopiero za sprawą trzech półek. Jak kładki przerzucone na rusztowaniach. Przy czym zaledwie jedna biegnie przez wszystkie trzy segmenty. To sprawia, że bryła mebla jest inna, niż pozostałe w kolekcji marki.

Asymetria łączy

Ciekawy efekt wizualny udało się osiągnąć łącząc słupki asymetrycznymi, poziomymi półkami. Pomimo sporych rozmiarów Tripple cechuje się lekkością formy i praktycznością konstrukcji – mnogość półek zapewnia niemal nieograniczone możliwości aranżacji zawartości mebla – przekonują projektanci.

Surowiec wykorzystany przy projekcie jest ten sam jak w innych meblach firmy. Szkielet to malowana proszkowo stal. Półki – drewno dębowe o grubości 2 cm. Dobrano jednak surowiec najwyższej klasy A – pozbawiony sęków, niestandardowych słojów czy przebarwień. Szafka standardowo jest dostępna w kolorze białym lub czarnym, choć możliwe jest też wykonanie w indywidualnie wybranym wybarwieniu.

Co ciekawe jest to największy model w ofercie regałów Take Me Home – ma 2 na 2 metry. Ale jego rozmiarów nie odczuwa się tak mocno – m.in. za sprawą rozbicia monolityczności przez różnorodnej wielkości półki. A gdy Tripple zapełni się go bibelotami, książkami albo postawi wazon, to sprawia wrażenie jakby był tylko lekkim stelażem do zapełnienia. Jakby go nie było.

Więcej o produkcie tutaj.
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy