Back to home
Wnętrza

Retro na szczycie

Jeden z największych deweloperów w Polsce swoje biuro ulokował w miejscu, z którego ma widok na panoramę Warszawy. Na 35. piętrze wieżowca Q22 stoi Fiat 125p oraz budki telefoniczne. Pracują tam też ludzie.

Do nowego biura Echo Investment przeniosło się w ubiegłoroczne wakacje. Włodarze firmy, która jest jednym z największych deweloperów w kraju, na warszawską siedzibę wybrali obiekt, w którym czują się jak w domu. Q22, jeden z najwyższych budynków w stolicy, który Echo Investment wybudowało według projektu pracowni Kuryłowicz & Associates.

Po otwarciu Q22 zachwalano jako nowoczesny, wykorzystujący najnowsze technologie oraz modne strategie aranżacyjne obiekt. Twórcy postanowił najwyraźniej sprawdzić swoje dzieło i wprowadzili się razem z EPP na 35. piętrze biurowca.

W aranżacji ponad 800 mkw biura pomogła pracownia Medusa Group (pod dowództwem Przemo Łukasika i Łukasza Zagały). Projektanci z Gliwic wiedzą jak się pracuje nad biurami. Biurowcami zresztą też – lada dzień w Katowicach otwarty zostanie zaprojektowany przez nich obiekt .KTW.

Z placu budowy

Jeśli szukać słów na określenie tego miejsca to dwa nasuwają się od razu. Po pierwsze: „surowość”. Prostota materiałów i form decyduje o charakterze tego miejsca. Drewno, beton, elementy konstrukcyjne, duże przeszklenia. Wiele więcej nie potrzeba.


Przestrzeń zdaje się być niedokończona, jakbyśmy dopiero weszli tu z placu budowy. Spójrzcie tylko na front lady recepcyjnej – faktura mokrego betonu sprawia, że niemal zaglądamy do trzewi obiektu. Do tego dodajmy meble, szafki czy fotele ze stelażowymi konstrukcjami, jakby były częścią rusztowania. Mimo wrażenia niedokończenia, wszystko tu gra. Nawet wizualnie szorstkie tapicerki w strefie chilloutowej wyglądają dobrze i logicznie w tym otoczeniu. Tak jak huśtawka rodem z kolejki górskiej.


Oszczędną formę przełamują tylko geometryczne malowidła na ścianach i nieliczne, wyraziście barwne elementy (np. stelaż od sofy czy zielone budki telefoniczne).

Biało-czerwoni

Drugie słowo na określenie biura Echo to „polskość”. Czy dziwi ten wybór, skoro firma zmienia w dużym stopniu krajobraz naszych miast?
Aby polski aspekt wnętrz zdefiniować, trzeba jednak troszkę się znać na wzornictwie. Przede wszystkim wykorzystano meble zaprojektowane przez polskich projektantów. Znajdziemy tu np. stołki Plopp od Oskara Zięty, czy meble Romana Modzelewskiego i Tomka Rygalika.

Współczesne rozwiązania przeplatane są z klasykami. Fotele, sofy czy drobiazgi wprowadzają do wnętrza elementy stylistyki retro z okresu PRL-u. Nawet budka telefoniczna jest bardziej polska, niż brytyjska. W odróżnieniu od większości biur, w których ten patent zastosowano. Wystarczyło na górze umieścić napis po polsku.


Chociaż nie oszukujmy się: i tak klimat robi tu przede wszystkim Fiat 125p. Stoi w strefie relaksu, tuż przy frontowej, przeszklonej ścianie. Kusi bardziej, niż huśtawka.

Proj. wnętrz: Medusagroup (architekci Przemo Łukasik, Łukasz Zagała, współpraca autorska: Dorota Pala, Agnieszka Pliwka, Natalia Krzeszowska, Anna Szuba, Marta Kwolek, Tomasz Budziński, Michał Sokołowski, Mateusz Rymar, Piotr Dećko, Michał Laskowski)
Foto: Tomasz Zakrzewski
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy
Polecamy